Quicknet Home Oferta To robimy Kontakt
  dołącz do nas na Facebook  dołącz do nas na Facebooku
   
      
Patronat medialny
nad projektem

"Widok od wewnątrz"

 

W ramach patronatu nad projektem zaprojektowaliśmy i zbudowaliśmy serwis internetowy, oparty an autorskim systemie cms pozwalającym na zarządzanie treścią.

 

 

 

Wystawa w Empiku

W 27 stycznia 2011 roku, w salonie Empik,
w Poznaniu, odbył
się wernisaż wystawy fotograficznej, w ramach "projektu od wewnątrz".

  
zobacz fotoreportaż z wystawy »

 

 

 

 


 

   

O projekcie         

słów kilka...

 

Autorami projektu „Widok od wewnątrz” są studenci Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Projekt zakładał wykorzy-
stanie fotografii jako narzędzia badawczego. Przedmiotem badań studentów był sposób ukazywania rzeczywistości, za pomocą aparatu fotograficznego, przez mieszkańców
La Huasteca w stanie Veracruz i regionu Altos w stanie Chiapas w Meksyku, oraz mieszkańców Gwatemali.


Nigdzie tortille nie smakują tak, jak w meksykańskim domu na wsi. Ciężka praca w polu kukurydzianym, to tutejsza codzienność. Trudna, ale mimo wszystko radosna i uśmiechnięta. Czas płynie wolno, a świat kręci się wokół prostych spraw. Egzotyczny obraz Meksyku,
znany dotąd tylko z kolorowych magazynów, skupionych na monumentalnych zabytkach dawnych kultur, ukazał nam swoje zupełnie nowe oblicze. Piękne i ludzkie.

 

Meksyk większości z nas kojarzy się przede wszystkim z pikantną kuchnią, kulturą Majów
i Azteków, albo bajecznymi krajobrazami. Dzięki olbrzymiej różnorodności, jaką ma do zaoferowania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. My zapragnęliśmy poszukać głębiej i odkryć
nieco inny, mniej uczęszczany świat. Sfotografować miejsca nie tylko znane i obecne
w każdej książce o Meksyku, ale i te, które bliskie są codziennemu życiu jego mieszkańców. Nasz projekt „Widok od wewnątrz” był próbą ukazania życia ludzi w dwojaki sposób - poprzez
wywiady i zdjęcia. Chcieliśmy sprawdzić, jak bardzo nasz sposób ukazywania obcej nam rzeczywistości przy pomocy aparatu fotograficznego różnić się będzie od wizji ludzi z drugiego końca świata. Od początku planowaliśmy skupić się na niewielkich społecznościach, które nie miały do czynienia z fotografią. Czy zdjęcia robione przez uczestników projektu powiedzą nam coś więcej o ich poglądach, codziennych radościach i zmartwieniach, o ich marzeniach?
Czy aparat sprawdzi się jako narzędzie badawcze? Na te i wiele innych pytań chcieliśmy uzyskać odpowiedź.

 

 

   
Praca w terenie – czyli
„oswajanie rzeczywistości”
  Spełniły się nasze marzenia o byciu blisko ludzi. Mieszkaliśmy w niewielkich społecznościach, w kilku różnych miejscach w Meksyku i Gwatemali. Tutejsze domy tętnią życiem. Pełno w nich roześmianych i ciekawych świata dzieci, uśmiechniętych pań domu, które nikomu nie żałują tortilli domowej roboty. Zabiegani i nieporadni, z aparatami i laptopami, zupełnie niepasujący do wiejskiej rzeczywistości, musieliśmy wyglądać wyjątkowo zabawnie. Nikomu jednak nie
przeszkadzała ta nasza odmienność. Wszędzie spotykaliśmy się z olbrzymią serdecznością mieszkańców i chęcią pomocy w realizacji naszego projektu.
Sprawdziła się prosta zasada – uśmiech i rozmowa, to klucz do serca drugiego człowieka.
Do współpracy zapraszaliśmy osoby w różnym wieku. Najstarszy uczestnik badań miał 88 lat, najmłodszy 16. Ku naszemu zaskoczeniu, ani wiek, ani brak wiedzy fotograficznej nie stanowiły bariery w wykonywaniu fotografii. Każdy z uczestników przedsięwzięcia miał swój bardzo osobisty stosunek do zdjęć. Jedni nie wypuszczali aparatu z rąk, starając się uwiecznić jak najwięcej faktów ze swojego życia, inni poprzestawali na trzech fotografiach.
Podczas, gdy jednym długo staraliśmy się tłumaczyć idee projektu, inni nie zadawali
żadnych pytań i realizowali powierzone im zadanie. Często spotykaliśmy się z godną podziwu kreatywnością autorów zdjęć, ale i nieśmiałością, którą niełatwo było przezwyciężyć.
Rzadko nam odmawiano, co stanowczo dowodzi, że ciekawość posiada magiczną moc przezwyciężania lęku przed obcym i nieznanym.
Wywiady otworzyły przed nami nowy świat wartości. Codzienne czynności skupione wokół uprawy kukurydzy albo fasoli, rodzinne posiłki i wieczorne rozmowy w kuchni przy palenisku, pokazały nam, jak proste rzeczy mogą być „przepustką” do szczęścia. Nieświadomie
„wsiąknęliśmy” w tamtą rzeczywistość, odnajdując w niej miejsce dla siebie.
     
W poszukiwaniu prawdziwego Meksyku
 

Meksyk i Gwatemala, to nie tylko obrazki znane nam z kolorowych biuletynów biur turystycznych. Uroda tych krajów nie zawiera się wyłącznie w zabytkach lub krajobrazach. Tkwi przede wszystkim w mieszkańcach. To oni nadają im ich prawdziwy charakter
i czynią ciekawymi. Czasem nie trzeba daleko szukać, by odnaleźć piękno i spokój,
których większość z nas oczekuje ruszając w odległe rejony świata.
Projekt pozwolił nam spojrzeć na wszystko w zupełnie nowy sposób. Ciekawe i wzruszające historie mieszkańców Meksyku na długo pozostaną w naszej pamięci. Zawiązaliśmy przyjaźnie, które być może nie przetrwają próby czasu, ale pokazały nam, że różnice kulturowe nie stanowią najmniejszych przeszkód w ciepłej relacji z drugim człowiekiem.

Tekst: Maria Lebioda

   

 


 Wszelkie prawa zastrzeżone Quicknet 2004-2011

CMS: QNCMS